Hej! Dzisiaj przychodzę do Was z ulubieńcami do twarzy tego miesiąca, które sprawdziły się u mnie bardzo dobrze i pomagały mi w przypomnieniu, że już jest prawie lato! Jeżeli jesteście ciekawi, co się u mnie sprawdziło, to zapraszam do dalszego czytania!:)
- duet podkładów : Skin luminizer max factor i lasting finish 25h rimmel:
O tym drugim słyszałam dużo bardzo dobrych opinii, więc jak tylko zaczęła się promocja w Rossmanie poleciałam po niego. Niestety, nie było odcienia 100, więc kupiłam kolor 010 light porcelain. No i stało się to, czego nienawidzę najbardziej! Róż bijący z kilometra. Więc postanowiłam go pomieszać z skin luminizer, odcień 45 warm almond, który na codzień jest dla mnie za ciemny. Powstały przez przypadek duet jest dla mnie strzałem w dziesiątkę! Połączenie tych dwóch kolorów daje mi odcień mojej cery. Podkłady trzymają się nawet do 12 godzin, a dopiero po 6 godzinach muszę się przypudrować. Dla mnie jest to olbrzymi sukces, bo przeważnie po 2 godzinach święcę się niemiłosiernie w strefie T. Nie ciemnieją na twarzy. Nie wchodzą w zmarszczki, nie zapychają i nie tworzą efektu maski, a wręcz odwrotnie, na mojej cerze wyglądają bardzo naturalnie, ładnie rozświetlają. Mają lekkie krycie, czyli takie jak potrzebuję na wiosenno-letnie dni, a na dodatek mam zapewnioną ochronę SPF 20. Jeśli ma się jakąś większą niespodziankę trzeba użyć korektora. Na pewno skuszę się na lasting finish w odcieniu 100, aby sprawdzić, który z tych dwóch podkładów tak dobrze działa na moją twarz. Jedynym minusem, który zauważyłam to okropne opakowanie Rimmela. Oba produkty są tanie i łatwo dostępne. Myślę, że duet ten zostanie ze mną aż do końca lata :)
- Prime and fine firmy Catrice:
- Color tattoo 24h Maybelline odcień 40 - Permanent Taupe:
- Wibo diamond illuminator:
W wiosenne dni lubię na policzkach mieć lekkie rozświetlenie. Daje metaliczno-perłową taflę, podobnie jak Mary Lou z firmy the balm, natomiast Wibo posiada bardziej szampański odcień, który mi osobiście bardziej pasuje. Ma on jednorodną konsystencje i w moim przypadku utrzymuję się cały dzień w niezmienionym stanie.Według mnie, najlepiej nakłada się go syntetycznym pędzlem. W tak niskiej cenie (7zł) nie znalazłam nigdy tak dobrego rozświetlacza. Jak dla mnie jest to hit tego roku! Minusem może być tandetne opakowanie, ale za tą cenę nie ma czego więcej się spodziewać. Ładnie również wygląda jako cień na całą powiekę, wówczas nie roluję się oraz wytrzymuje cały dzień.
- Golden Rose seria velvet matte odcień 16:
za 11 zł warto kupić i spróbować ją na sobie! (Ps. Jeśli ktoś jest z Katowic, szminki te można kupić stacjonarnie w Silesii City Center :))
Pozdrawiam Was i całuję, Dżes :)!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz